Czułam się trochę niezręcznie. Wszyscy wiwatowali i gwizdali . Nie którzy magowie wody rozbili fontanny. Nie myślałam, że ich jest tak dużo w ogóle nie wiedziałam, że istnieją magowie . Szkoda, że się ukrywają .
- Teraz czas na bal, zapraszam wszystkich do ubrania eleganckich stroi . Świętowanie pora zacząć !! - mówił do wszystkich Starzec .
- Choć Angel pomogę ci się przebrać - rzekła do mnie Noszina .Zaprowadziła mnie do jej pokoju i podała jakąś sukienkę ,kazała mi się w nią ubrać .Była bardzo ładna.
- Wyglądasz bardzo ładnie załóż jeszcze to - podała mi jakieś diamentowe pantofelki .-No, jest super ,Hmmm.... trzeba jeszcze zrobić coś z włosami .- Podeszła do mnie i zaczęła mnie oglądać - masz szczęście, że jestem czarodziejką powietrza - Podniosła swoje ręce i zaczęła jak by przeplatać powietrze. Było to bardzo niesamowite . W kilka sekund moje włosy były już ułożone .- Dobrze teraz jesteś gotowa , chodźmy już .- Poszłam powoli za nią ,po drodze oglądając obrazy . Były na nich dawni strażnicy . W pewnym momencie stanęłam .
- Co jest , dojdziesz ? - spytała mi się Noszina .
- Tak zaraz przyjdę - Chwile po odejściu dziewczyny poszłam o kilka kroków przed siebie i znów przystanęłam .Spojrzałam na księżyc mając nadzieję, że to jest sen.
Wydawał się być tak blisko.
- Mamy dziś ładny księżyc.
- Tak nawet bardzo - odpowiedziałam znajomemu mi głosowi.Odwróciwszy się zobaczyłam Avi .- To niesamowite, że razem zostałyśmy strażniczkami .
- Tak zwłaszcza, że ja mam dopiero 13 lat .
- Zastanawia mnie dla czego nie ma strażniczki ziemi skoro ja mam tę moc .- Znów spojrzałam na księżyc .
- Tak , ja teraz lecę na bal, bo Sakuno na mnie czeka .
- No dobrze leć już , ale nie przesadzaj z czułościami - zażartowałam chociaż nie do końca .
- Ach te starsze siostry - powiedziała po czym pobiegła .Postanowiłam, że nie mogę cały czas tu stać . Powinnam już iść na ten bal .Po woli poszłam w stronę budynku z okrągłym dachem .
- Weź głęboki wdech i wydech .... eee....chu - Weszłam do ogromnej sali . Na pewno to nie jest zwykła budowla . Wygląda jak by zrobiona z promieni słońca .
- Cześć - Podeszła do mnie rudowłosa dziewczyna .
- Cześć - odpowiedziałam.
- Jestem Kasai .
- Ja jestem Angel.
- chodź przedstawię ci resztę strażników.
- Cześć - powiedziałam do dwóch chłopaków- Jestem Angel .
- Siemka jestem Osasine - rzekł do mnie czarno włosy .
- Ja jestem Rafael.- Zaraz po nim powiedział do mnie ten błękitno oczy brunet .
- Jest jeszcze Sakuno ale on z twoją siostrą są w parku .
- Aha- pomyślałam , że pójdę zobaczyć co robią. Gdy Kasai poszła tańczyć z Osasine ruszyłam w stronę parku chociaż nie wiedziałam gdzie jest , domyśliłam się po wyjściu na taras . Poszłam wzdłuż jednej z ścieżek . I ujrzałam Avi z Sakuno.
Wyglądali ślicznie razem postanowiłam im nie przeszkadzać.
- Fajnie to się podgląda ?
- To jest moja siostra więc wole się upewnić, że nic jej nie grozi .- Odwróciłam się i zobaczyłam postać chłopaka , Rafaela .- A co ty tu robisz ?
- Przyszyłem się przejść...
- Bo ci uwiężę
- Jak ty możesz to ja chyba też mogę podglądać kogoś ?
- Oprócz nich przecież nikogo nie ma
- Jesteś ty
- Po co chcesz mnie podglądać ?!
- Nie mogę ? zresztą tak szybko uciekłaś, że nie zdążyłem się spytać czy zatańczysz ze mną .Więc wrócimy na sale i zatańczysz ze mną ?
- W sumie to i tak nie mam co robić , więc ok. - Złapał mnie za rękę i zaprowadził na sale . Tańczyliśmy tak przez jakiś czas. W końcu przyszła pora spania .
- To koniec balu , mam nadzieje, że wszyscy dobrze się bawili .- rzekł starzec.
- Pójdziesz ze mną na spacer ? jutro ? - spytał mi się Rafael .
- Czemu , nie ? to na 16.00 ?
- ok , przyjdę o szesnastej .- Pożegnaliśmy się i poszłam z Avi i Kasai do naszego pokoju .
- Jutro nasze pierwsze lekcje , jestem taka podekscytowana .- mówiła Avi
- a jak tam z Sakuno ? - zaczepiłam ją .
- Nie ważne - zrobiła obrażoną minę i poszła spać .
Wstałyśmy o 7.00 gdyż Kasai ustawiła budzik na tą godzinę .
- Witam was Strażnicy jestem Meriv wasza nauczycielka , pierw musicie się nauczyć przeobrażać w strażników - Chwile potem zaprowadziła naszą szóstkę do lasu.Jako pierwszy miał przeobrazić się Osasine .- Skup się wyobraź sobie, że jesteś płomieniem i powiedz ; ,, Strażnik Ognia ! "
- dobrze - usiadł na ziemi i powiedział. Po chwili zaczął się na prawdę palić . Ogień zaczął przybierać kształt skrzydeł , a jego ubranie zaczęło się palić . Naglę wszystko zgasło i powstał dym , z dymu wyjawił się Osasine miał ogromne czerwone skrzydła , długie czerwone spodnie , kamizelkę czerwoną z płomieniem na malowanym samym ogniem .- łał!... ale dziwne uczucie .... umiem latać ! .. nawet fajnie wyglądam ..
- dobrze na razie stań obok reszty. Następna Kasai , powiedź słowo ,, Strażniczka Słońca - Usiadła na zielonej trawie i powiedziała , światło rozjaśniło cały las , kątem oka można było zobaczyć postać dziewczyny ze skrzydłami .- Ja latam !!....
Wyglądała niesamowicie .
- Następny Sakuno , musisz powiedzieć ,, Strażnik Wody " - Usiadł i powiedział po czym pojawiła się woda i zaczęła go owijać .Woda wyparowała i można było zobaczyć chłopaka z błękitnymi skrzydłami. Niebieskimi spodniami z dziwnym szlaczkiem . Miał na sobie błękitną koszulkę z bąbelkami powietrza.
- Następna Avi , musisz powiedzieć ,, Strażniczka białej kropli "- Zrobiła podobnie co reszta. Jej ciało owijały pioruny a ona sama była w kuli zrobionej z wody .W pewnym momencie kula pękła .Avi swoimi wielkimi skrzydłami poleciała wysoko .
- bardzo dobrze , teraz Rafael, musisz powiedzieć ,, Strażnik Powietrza "- Usiadł i powiedział . Wiatr zaczął wiać , Rafael był w środku tornada . Nagle usłyszeć można było huk .
Na ziemi leżał Rafael .Jego nogi były zamoczone, aż do kolan , gdyż tornado zabrało ze sobą trochę wody z niedalekiego jeziora.
Wyglądał cudownie mimo, że jego ubrania nie umiem nazwać.Przyszła kolej na mnie.
- Teraz Angel , musisz powiedzieć ; ,,Strażniczka Serca Ziemi "- wykonałam polecenie i usiadłam na skale , byłam w różowej kuli i czułam, że mam skrzydła .Po chwili kula znikła a na moim ramieniu usiadł śliczny ptaszek.
Mam nadzieje, że się podoba :3 Zachęcam do komentowania i wejścia na ,, Wasze Blogi :3 " wpisujcie tam wasze linki do blogów ( w komentarzach )
Pozdrawia Anieelaas :*
poniedziałek, 24 marca 2014
niedziela, 23 marca 2014
Rozdział 1
,, Drogi pamiętniku od kilku dni bardzo bolą mnie plecy i coś się ze mną dzieje . Wiem, że może to od dojrzewania, lecz czuje, że to nie to. Tak bardzo boli . Jak mamie o tym mówiłam to zrobiła minę wystraszonej i powiedziała, że pewnie przejdzie niedługo. Widzę, że coś przede mną ukrywa . Czy niedługo znaczy 2 tygodnie ? . Boje się . "
Spojrzałam w niebo jak by oczekując na jakiś znak .Siedząc na balkonie widziałam nocne, migające światło latarni.
- Coś się dzieje na dworze - Mówiłam do siebie
- Aaaa!!!! Zostaw mnie !!!! Pomocy !!! - Z oddali słychać było krzyki jakieś dziewczyny .
- Muszę coś zrobić ! - krzyczałam do siebie - ale jak mogę jej pomóc - myślałam ubierając kurtkę i po cichu skradając się przed mamą by mnie nie ujrzała . - udało się - byłam już na dole - krzyki dobiegały z parku .- Szybko przebiegając przez ulicę pobiegłam w stronę ulubionego parku . Ujrzałam dziewczynę szarpiącą się z jakimś chłopakiem . Zabrałam jakiś kij, który leżał nie daleko mnie i ruszyłam z pomocą . Stając na wprost chłopaka zauważyłam, że tak na prawdę jestem bezsilna , jak taka słaba dziewczyna jak ja ma jakieś szansy z chłopakiem o wiele wyższym i silniejszym. Nagle doznałam uczucia wielkiego przypływu mocy .Widziałam leżącą na ziemi różowo włosom dziewczynę . Spoglądając na nią moje włosy zaczęły dziwnie latać a ja czułam się coraz bardziej nieprzytomna . Po chwili oczy same mi się zamknęły lecz przed ostatnim spojrzeniem zauważyłam uciekającego chłopaka.
- Gdzie ja jestem ? - Spojrzałam na otoczenie wokół siebie . Było wokół mnie pełno ludzi .
- Pogotowie zaraz przyjedzie - Przede Mną Stała różowo włosa , ta sama co wczoraj leżała na ziemi .
- To ty - powiedziałam do dziewczyny nadal zdziwiona tym co się stało.
- Najwyraźniej nic ci się nie stało , to dobrze - mówiła do mnie cały czas wpatrując się w moją dziwną , zaszokowaną minę .
- Ijuuuu , ijuuuu !!!!!- słychać było głos syreny samochodu .
- Porozmawiamy jak wyzdrowiejesz wtedy powiem ci coś bardzo ważnego ,- odwróciłam się na chwilę w stronę jadącej ku mnie karetki , potem z powrotem na dziewczynę , lecz jej nie było . Jak gdyby rozpłynęła się w powietrzu .
- boli cię coś ? - Spytał mi się jeden z ratowników .
- nie, nic mi nie jest .-odpowiedziałam.
- zbadamy cię i najwyżej damy jakieś leki , potem będziesz mogła iść .- powiedział drugi. Uśmiechnęłam się i ruszyłam z nimi w stronę samochodu . Zbadali mnie po czym dali jakieś leki na uspokojenie . Na szczęście nic mi nie było i mogłam iść do domu .
- Dziwne, że mama jeszcze nie dzwoniła .- myślałam - coś jest nie tak, zawsze jak się spóźniam to od razu mnie wyzywa ,że się martwi i w ogóle .- Poszłam w stronę domu .- Dobrze, że jest dziś sobota ,a no tak pewnie mama jeszcze śpi . Pewnie jeszcze nie zauważyła, że mnie nie ma . Muszę się pośpieszyć . - Pobiegłam ile sił w nogach aby mama mnie nie zauważyła. Niestety nie udało się.
- Gdzie byłaś ?! - widząc mnie w drzwiach , zdenerwowana zaczęła wypytywać .
- EE..... byłam... się przejść - próbowałam zrobić niewinną minę lecz chyba mi nie wyszło .Widząc, że mama się uspokoiła poszłam do kuchni by zjeść coś .
- Trzeba kupić mleko - mówiłam do mamy w nadziei, że to nie ja będę musiała po nie iść.
- No to idź do sklepu zrobić zakupy .
- Ech..... - rzekłam a następnie wyszłam do sklepu .
- Przynajmniej sklep mamy blisko - mówiłam do siebie .Chwilę potem byłam już w środku i robiłam zakupy.
- Mleko , tam jest !, Chleb? , widzę ! - Zakupy robiłam przez półgodziny .
- 17,59
- proszę - dałam kasjerce pieniądze i ruszyłam do domu .- Jestem !
- super - mówiła do mnie mama obierając ziemniaki .Po zjedzeniu obiadu i odrobieniu lekcji pomyślałam ,że pójdę się przewietrzyć mimo, że na dworze było ciemno . Poszłam ścieżką Różaną i skręciłam w prawo . Usiadłam na jednej z ławek i zaczęłam rozmyślać nad tym co się wczoraj wydarzyło .
- Wiedziałam, że przyjdziesz .- Zobaczyłam tą samą różowo włosom dziewczynę
- Ty chciałaś mi coś ważnego powiedzieć , nie ?
- tak choć tu - zawołała mnie
- Przepraszam, że się pytam ,ale dla czego jesteś tak dziwnie ubrana ?
- Jestem Noszina i jestem posłanniczkom z Akademii S.Z . przyszłam po ciebie i twoją siostrę . Jesteście wybrankami na Strażniczki Ziemi razem z inną czwórką .
- To jest jakaś ukryta kamera czy co ? ! Nic z tego nie rozumiem .
- Czy tobie i twojej siostrze bolą ciągle plecy i dziwne rzeczy się z wami dzieją ?
- No tak
- Nie długo nastąpi wasza przemiana na strażniczki, Tak jak wasza mama kiedyś miała .
- Co ?! To dla tego tak dziwnie się zachowywała .
- Jak wtedy leżałam na ziemi widziałam trochę co się dzieje . Bandyta się bał tego.
- czego ?!
- Wtedy nastąpiła twoja 1 część przemiany.
- A co z moją siostrą ?
- On też o tym wie ,a twoja mama dostała o de mnie wiadomość i zaraz tu przybiegnie.
- Jestem !
- Mama ?!
- Już wiesz co z tobą się dzieje , no to teraz musisz się przeprowadzić ty i Avii do Akademii .
- A co z tobą ?!
- będziemy się odwiedzać , kocham cię !
- Ja ciebie też .
- Załóż to !
- Po co ?- Założyłam jakąś czarną pelerynę z kapturem i zauważyłam, że jestem nie widzialna .
- To jest po to by nas nikt nie widział - odpowiedziała Noszina .
- Do zobaczenia .
- Do zobaczenia - rzekłam po czym dałam mamie całusa. Spojrzałam na Noszine i zauważyłam, że ma skrzydła .
- No to w drogę ! - powiedziała . Poleciałyśmy bardzo wysoko nagle na jednej z chmur był jakiś portal , to nie była prawdziwa chmura .Weszłyśmy przez portal do jakiegoś magicznego świata . Przed nami stał wielki budynek , który prawdopodobnie nazywał się Akademia S.Z .
- Choć ze mną - powiedziała do mnie Noszine .Zaprowadziła mnie do jakiegoś ogromnego pokoju. Stały w nim trzy łóżka , trzy biurka , pełno książek, trzy laptopy , kwiaty , akwarium z kolorową rybką , na środku wielka sofa obok fotel . Przed tym mały okrągły stół , nie daleko każdego łóżka były wielkie szafy na ubrania . Był nawet balkon i wspaniały widok .
- Kto będzie ze mną mieszkał ?
- Twoja siostra i jeszcze jedna strażniczka .
- Aha
- Teraz musimy iść na ceremonie .- Zeszłyśmy do piwnicy, gdzie był jeszcze jeden portal .Przeszliśmy do jakieś wielkiej sali z ławkami do o koła .Na środku stał stół a na nim kulę jak by zrobione z żywiołów .
- Co to są za kule ?- spytałam
- To są magiczne kule żywiołów stworzone przez pierwsze Strażniczki .Nagle przed wszystkimi staną niski, starszy pan . Powitanie zaczął słowami ;
- Witam was wszystkich na przekazaniu obowiązków nowym strażniczką - Do sali weszło trzech mężczyzn i trzy kobiety .
- Teraz niech każdy z nowych strażników podejdzie po kolei do kul .- Pierwsza weszła jakaś ruda o brązowych oczach dziewczyna , podeszła do każdej kuli . Podeszła do żółtej jak promienie słońca kuli wtedy zaczęła bardzo migotać i latać . Kula poleciała do starszego pana i pękła a z niej wyleciał medalion w kształcie słońca . - O to twój medalion , zostałaś wybrana na Strażniczkę Słońca .- Następny wszedł chłopak o czarnych włosach i brązowych oczach . Było podobnie tylko od dostał medalion w kształcie ognia - zostałeś wybrany na strażnika Ognia - rzekł do nie go .Po nim weszła moja siostra , Avi. Otrzymała medalion w kształcie kropli tylko , że ta kropla była biała.
- od teraz zostałaś strażniczką białej kropli , moc wody i burzy .- Ku kulom kierował się teraz niebiesko włosy chłopak miał również niebieskie oczy .
- Zostałeś strażnikiem wody .- Po nim wszedł chłopak o brązowych włosach i niebieskich oczach , był cudny .
- Zostałeś strażnikiem powietrza .- Nadeszła moja kolej Podeszłam do każdej kuli w końcu została ostatnia . Stałam przed nią .Różowa kula podniosła się . Rozejrzałam się wokół i zauważyłam zdziwienie w oczach nie których .Podeszłam do starca .
- Zostałaś strażniczką Serca Ziemi , masz moc nad wszystkim , moc :ziemi, ognia , wody , powietrza , słońca , burzy .- Wiedziałam, że będę miała jakieś moce ale nie, że takie .
Doszło do mnie pozostałych strażników.
- O to nasi nowi Strażnicy Ziemi !! - wołał starzec .
Mam nadzieje, że się spodobało , proszę o zostawienie szczerych komentarzy .
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)
.jpg)





.jpg)